ArchiwumLuty, 2009

Bugatti Veyron Centenaire

Bugatti Veyron Centenaire

Bugatti Veyron Centenaire – marka będąca jedną z największych legend w historii motoryzacji. W tym roku obchodzi swoje 100. urodziny, a taką rocznicę postanowiła uczcić w wyjątkowy sposób.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas salonu samochodowego w Genewie zaprezentowany zostanie niezwykły pojazd – Bugatti Centenaire którego  wyróżnia złocisty kolor lakieru nadwozia.

Nowe Bugatti posiadać będzie znany 16-cylindrowy silnik o pojemności 8 litrów, wspierany 4 turbosprężarkami, który wzmocniony został do niezwykłej mocy 1350 KM! To o 349 KM więcej niż w standardowym Veyronie.

V-Max Centenaire’a ma wynosić ponad 420 km/h, podczas gdy w Veyronie wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się przy 407 km/h.

Zobacz zdjęcia i filmy »

Ferrari 360 CS

ferrari-360-challenge-stradale

Ferrari 360 Challenge Stradale - to bardziej usportowiona wersja Ferrari 360 Modena. Silnik umieszczony centralnie z tyłu, to V8 o pojemności 3.6 litra. Osiąga moc 425 koni mechanicznych przy 8500 obr/min. Pozwala to na rozpędzenie się do setki w czasie 4 sekund. Auto jest lżejsze od 360 Modeny o 110 kg. Poprawiono również aerodynamikę, układ przeniesienia napędu oraz układ hamulcowy.

Ferrari 360 – samochód produkowany przez włoską firmę Ferrari, po raz pierwszy zaprezentowany podczas Geneva Motor Show w 1999 roku, jednocześnie zastępując popularne F355. W 2004 roku zastąpił je model F430. Był najlepiej sprzedającym się Ferrari. Podczas pięciu lat w sumie wyprodukowano ponad 16 tys. egzemplarzy. Podobnie jak w przypadku kilku innych Ferrari, oznaczenie odnosi się do pojemność silnika wynoszącej 3.6 l. Auto można było kupić w wersji Modena (coupé), Spider (roadster), Challenge lub Challenge Stradale.

Ogólne

  • Projekt: Pininfarina
  • Zbiornik paliwa: 95 litrów
  • Zużycie paliwa: 19 l/100km

Napęd

  • Typ silnika: V8
  • Pojemność: 3 586 cm3 (3.6 l)
  • Średnica cylindra x skok tłoka: 85×79 mm
  • Rozrząd: DOHC, 5V
  • Wtrysk paliwa: bezpośredni Bosch Me 7.3
  • Stopień sprężania: 11:1
  • Napęd: tylna oś

Zobacz zdjęcia i filmy »

Ford GT

Ford GT

Ford GT – supersamochód produkowany przez koncern Ford Motor Company. Wzorcem dla projektantów był Ford GT40 z lat 60. XX w.(GT40- nazwa wzięła się od wysokości pojazdu tj. 40 cali). W latach 60. na torach wyścigowych w Grand Prix niepodzielnie panowały (podobnie jak dziś w F1) Ferrari. Ówcześni szefowie Forda postanowili przerwać tę passę i podnieść prestiż własnej firmy. Tak właśnie powstał model GT40. Już od pierwszych swoich startów Ford udowodnił że może wygrywać z Ferrari, również dzięki dobremu doborowi kierowców i fachowemu teamowi. Auto było jak na tamte czasy bardzo futurystyczne, a jego konstrukcja zapewniała maksymalne osiągi, stabilność i wytrzymałość potrzebną w długich, 24-godzinnych maratonach.

Najnowsze dzieło Forda upamiętnia tamte sukcesy, lecz nie jest pierwszą próbą wskrzeszenia legendy. W latach dziewięćdziesiątych Ford zaprezentował śnieżnobiały prototyp GT90 z silnikiem V12 z czterema sprężarkami o mocy 720 KM. Niestety tamten model nie doczekał się produkcji nawet w krótkiej serii. Obecny model bardzo przypomina oryginał, choć jest od niego nieco wyższy. Moc 550 KM z silnika V8 z kompresorem jest najzupełniej wystarczająca a centralne umieszczenie silnika poprawia rozkład masy i stabilność. Wnętrze wbrew pozorom nie jest spartańskie, a takie elementy jak elektrycznie sterowane szyby, klimatyzacja i zestaw audio znajdują się w wyposażeniu seryjnym. Dużo elementów z perforowanego aluminium daje rasowe wnętrze. Auto jest do nabycia w Europie za sto jedenaście tysięcy funtów (czyli około 660 tysięcy złotych), a w USA za sto pięćdziesiąt trzy tysiące dolarów (czyli około 460 tysięcy złotych), ale podobno nie brakuje chętnych…

Zobacz zdjęcia i filmy »

Ferrari 599 GTB Fiorano

Ferrari 599 GTB Fiorano

Ferrari 599 GTB Fiorano – samochód produkowany przez włoską firmę Ferrari, zaprezentowany na Geneva Motor Show w 2006 roku, zastępując popularny model 575M Maranello. Skrót GTB oznacza „Gran Turismo Berlinetta”, a Fiorano to nazwa toru leżącego tuż przy fabryce w Maranello.

Ferrari 599 GTB Fiorano według danych producenta oferuje maksymalne osiągi, elegancję i komfort dotychczas w tej klasie coupe nie spotykane. Dynamiką może konkurować z najlepszymi na rynku, osiąga prędkość maksymalną ponad 330 km/h i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w ciągu 3,7 sekundy, do 200 km/h rozpędza się w ciągu 11 sekund. Także jego cena około 250 tys. dolarów kwalifikuje się do grupy najlepszych na rynku.

Zobacz zdjęcia i filmy »

Ariel Atom

Ariel Atom

Ariel Atom – to jest najmocniejsze auto w Polsce. Nie ma Porsche GT3, nie ma Ferrari, nie ma Lamborghini Murcielago, wszystkich zostawiam z tyłu. Oni po prostu nie istnieją – mówi Jerzy Dziewulski, kiedyś antyterrorysta i poseł, a dziś amator jazdy w pozycji półleżącej.
-Jestem szybszy od każdego motocykla. Pierwszy zakręt i każdy znika za mną.

- Naprawdę wyciągnął z tego auta, ile się dało. Zeszliśmy z ciężarem dużo poniżej normy i auto waży ledwie 410 kilogramów. Ale nic dziwnego, wszystko jest przemyślane, na przykład reflektory przyspawane bezpośrednio do wahacza – wyjaśnia. Jego Atom ma teraz 320 koni mocy, które poruszają lekki bolid. Auto rozpędza się do setki w 2,6 sekundy! Wyposażenie jest sportowe, wszędzie albo stopy tytanu albo molibden, albo karbon, szerokie opony niskoprofilowe, do tego wyposażenie drogowe wymagane przepisami.
- Fotel mam z gołego karbonu, ustawiony raz na zawsze i przykręcony na stałe. Pasy czteropunktowe – mówi Dziewulski, który może zabrać pasażera, bo miejsca są dwa.

- W Polsce nikt się nie dziwi. Za to problem był na granicy z Austrią. Tam nie mogli pojąć, że to też samochód – choć bez dachu, drzwi i przedniej szyby. Dopiero jak wytłumaczyłem, że auto jest legalnie zarejestrowane w Unii Europejskiej, to się ode mnie odczepili – mówi Dziewulski.
Auto kusi, żeby nim popędzić.

Nie da się jeździć bez czapki i okularów – mówi Dziewulski, poprawiając kolorową bawełnianą myckę. – Inaczej łeb zaraz jest siny od zderzeń z gzami i chrząszczami. W trasie zakłada oryginalny kask pilota F-16. – Ma tę zaletę, że nie jest zabudowany na dole i mogę normalnie rozmawiać nie zdejmując tego z głowy. A poza tym ma świetne słuchawki, jest kompatybilny z amerykańskim CB – wyjaśnia. Przy dużych prędkościach zakłada gumową maskę, którą można podłączyć do butli z tlenem.

- Kiedy jestem w trasie i mijam tira, cały czas słyszę w cb-radio: „Jasny gwint! Kubica jedzie! Chyba tory pomylił! ” – rechocze Dziewulski, nasuwa okulary na oczy i z gracją driftując znika za zakrętem.

Zobacz zdjęcia i filmy »